Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Noelle
robalique
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 2024
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 19:38, 30 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Dzień prania i sprzątania, no czasem trzeba.
A, ta popkultura to "Drawn Together. DT jest urocze, nieważne, czy mnie ktoś zlinczuje za tę opinię ^^
[link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnio zmieniony przez Noelle dnia Nie 19:40, 30 Paź 2011, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Kira
kryształkowa dama
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3486
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z <lol>andii ;)
|
Wysłany: Nie 21:10, 30 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Od piątku sztacham się slaszowymi fanfikami i filmikami Arthur/Eames <3 I zaczęłam czytać Rok 1984 Orwella, który już wierci mi dziurę w brzuchu. I mam fazę po prostu. Szlus.
Miłego wieczora wszystkim :]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Nie 21:28, 30 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Kwik, tobie też odbiło na punkcie Arthur/Eames? Bo się swego czasu cała fala przetoczyła tej manii. Zanim obejrzałam Incepcję ktoś mi powiedział - słuchaj, tam jest slash. Więc ok, myślę sobie, proszę uprzejmie, nie mam nic przeciwko. Oglądam, oglądam... i nic. Nie. Widzę. JA. Kurde, kogo oni tak namiętnie slashują, zastanawiam się i cholera, naprawdę nie mam pojęcia.
I wtedy zaczęłam czytać fanfiki...
... aha, wtedy zrozumiałam
(kontynuuje nicnierobienie wieczorne)
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zaheel
wilkołak alfa, spijacz Leśnej Mgiełki
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 2478
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Nibyladii
|
Wysłany: Nie 22:43, 30 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Szefowo plan naprawdę jest straszny, ja prawie śpię na tych zajęciach i tylko czytam inne książki. Chociaż nie powiem, zaskoczyli mnie ostatnio na 20-leciu, bo mam na nie przeczytać Szwejka.
A ja siedzę w domu i siedzac w pokoju z telewizorem jestem zmuszona oglądać "Taniec z Gwiazdami" i stwierdzam, że jest to zupełnie bezsensowny program. Zaraz wraacam do gierek z seri trzy w jednej lini. Ostatniosie strasznie nimi zainteresowałam.
Nat wspieram w tymsądzie, wiem, że to nie są przyjemne sprawy.
A ja zaraz się zainstaluję gdzieś koło kominka, bo nadal kaszel doskwiera, razem z buteleczkę Glizdogońskiej i dobrą książką.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ceres
kostucha absyntowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 4465
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z dzikich i nieokiełznanych rubieży Unii Europejskiej
|
Wysłany: Nie 23:46, 30 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Eee tam, jaki tam slash. To nadpobudliwa wyobraźnia fanów. W takim "Sherlocku Holmesie" to nawet ja slashwidziałam , ale w "Incepcji" to moim zdaniem jednak nadinterpretacja. Tak jak Ariadne/Eames, które bardzo lubię i które też są nieprawdopodobne, a mimo to ludzie je piszą.
Tak to już jest z fikami. Pewne rzeczy są po prostu zbyt smaczne, żeby je racjonalnie pominąć.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Natalia Lupin
lunatyczka gondorska
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Minas Tirith
|
Wysłany: Pon 21:26, 31 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Mmm, Sherlock Muszę powrócić! Chociaż ja się bawię w zaawansowny marysuizm, a nie w slashe
Dlaczego dzisiaj nie ma nic strasznego w TV?! Nie kultywuję Halołinu, ale mam straszną ochotę na coś strasznego. A jedyne propozycje ma TCM, czyli "Nieustraszeni zabójcy wampirów", "Goonies" (?!) i "Seven", wszystko oglądałam i nie straszne już nic. Od kilku miesięcy mam pęd do adrenalinki i nic. Chociaż z uciechą obejrzałam "Kiedy dzwoni nieznajomy" parę dni temu, ale to było ciacho na przekąskę tylko.
Czy na przykład "Dziecko Rosemary" jest straszne? Bo może się skuszę. Jak nie, to obejrzę drugi raz tego głupiego młodego "Hannibala", bo pan detektyw jest przystojny
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon 22:13, 31 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Jej, jak ja bym się kiedyś chciała wystraszyć na horrorze. Tak wiecie. Na serio. Bo nie umiem. Jestem tak upośledzona, że to aż boli, a oglądanie ze mną horrorów mija się z celem, bo straszna ze mnie popsuj-zabawa.
Chlip. Chlip. Chlip.
Jak to dobrze, że jutro jest wolne. Mam dzisiaj fazę na bluesa i dobrą lekturę, chociaż, znając mnie, znowu się pokatuję jakimś pieprzonym Almodovarem /masochizm max/
Edit. A czytam G.G. Kaya, dzięki któremu zawsze mi lepiej. Bo myśląca fantastyka robi mi... dobrze. No po prostu. Mru. A jeszcze trochę jego książek mi zostało do nadrobienia, więc tak szybko skarbiec się nie wyczerpie, dzięki borowi.
Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Pon 22:18, 31 Paź 2011, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Noelle
robalique
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 2024
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:22, 31 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Czy straszne... mnie "Dziecko Rosemary" pozostawiło w stanie niepokoju i rozbicia... jeśli nie oglądałaś, pora to nadrobić (lalalalala...)
No a scena z szatanem to faktycznie straszna w sensie straszna to była, dosyć...
Ostatnio zmieniony przez Noelle dnia Pon 22:23, 31 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Latraviata
wilczek kremowy
Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Podkarpacie
|
Wysłany: Pon 23:18, 31 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Nie mam nic przeciwko shlashowaniu ale nie Eames/Arthur, to mi jakoś nie pasuje. A poza tym Arthur jest samotnikiem, o. Miało się fazkę na Incepcję (dobra, głównie to na Arthura ) po obejrzeniu, a że się przy okazji moja incepcjowa tapeta się załapała na wielki bum na deviantarcie to też miło XD
A "Goonies" uwielbiam, ale straszności to tam za grosz nie ma
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto 16:55, 01 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
RATUNKU.
Rodzina przyjechała na kawę.
/w tle marsz pogrzebowy/
...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ceres
kostucha absyntowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 4465
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z dzikich i nieokiełznanych rubieży Unii Europejskiej
|
Wysłany: Wto 18:24, 01 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Łączymy się w bólu . U mnie akurat 1-ego listopada jest odwrotnie, to my jesteśmy rodziną, która wszystkich odwiedza.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nath
wilkołak glizdogoński
Dołączył: 31 Mar 2007
Posty: 425
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin!
|
Wysłany: Wto 19:03, 01 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
A ja już odwiedzałam wczoraj i przedwczoraj. Mam doła nikt mnie nie kocha buu. Nastawiłam się na spotkanie wieczorem, ale wszyscy odwołali bo mieli jakieś inne sprawy. Poczułam się samotna i opuszczona, ale jest ciasto. Nawpieprzam się.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto 20:50, 01 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
tak, to jest problem. z jakiegoś dziwnego powodu nikt nie chce włóczyć się po knajpach pierwszego listopada. to, kurwa, smutne. bardzo nawet.
(uciekła na chwilę od stołu i udaje, że jej nie ma)
Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Wto 20:51, 01 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nath
wilkołak glizdogoński
Dołączył: 31 Mar 2007
Posty: 425
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin!
|
Wysłany: Wto 21:04, 01 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Nie po knajpach, raczej miałam na myśli spacer wieczorową porą. Muszę sobie ponarzekać od czasu do czasu i tyle.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Maggie
niepoprawna hobbitofilka
Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 2126
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Świętokrzyska Łysa Góra ;)
|
Wysłany: Wto 21:53, 01 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Przyznaję bez bicia, że byłam w Toruniu 31go (od 16:00) do 1go (do 9:11). Więc nawet się nie anonsowałam, bo i tak nic by z tego nie wyszło. SIe poprawię. Obiecowywuję
|
|
Powrót do góry |
|
|
|