|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Nie 13:45, 27 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Poczekaj na dzień dobroci dla nieoddawaczy bibliotecznych, chyba macie coś takiego? Że jednego dnia można oddać książki bez konieczności płacenia za nie? Bo u nas raz na długi czas, bo ja wiem, raz na rok, dwa lata, coś takiego robią.
Właśnie, biblioteka. Muszę iść do biblioteki, bo oczywiście wymyśliłam sobie bardzo rzadko dostępne książki, które MUSZĘ przeczytać, więc ha, trzeba będzie pokombinować. Allegro okej, ale ileż można dręczyć znajomych, żeby mi na allegro zamawiali różne rzeczy - bo sama konta ni mam. No. Najgorzej, że jestem odcięta od dwóch bibliotek, od uniwersyteckiej (bo bym musiała kaucję płacić, jako że nie jestem studentką, a znowu - męczyć ciągle znajomych studentów o wypożyczenia tez jakoś tak niefajnie), i dwa - od książnicy, którą radośnie i od roku remontują i końca nie widać. A połowa książek jest nie do zdobycia. Więc zostaje stara dobra filia, do której chadzam, w sumie nieźle wyposażona, ale zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie...
Wczoraj byłam w teatrze a potem na winie. Z okazji nagrody. Tak powinno być codziennie
A dzisiaj może skoczę na spotkanie z Ogórkiem i Bralczykiem do Dworu Artusa.
Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Nie 13:46, 27 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Noelle
robalique
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 2024
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 19:47, 27 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Aww, dziś w gruncie rzeczy cały dzień nauka, z minimalnymi przerwami na życie.
No i chińskiego się uczę (precyzyjnie mówiąc - mandaryńskiego) Fajna rzecz, nawet taka ja może się uczyć krzaczków :3 Uczy mnie prawdziwa Chinka (porozumiewamy się po angielsku, bo po polsku nie umie). Jej zachowanie jest dla mnie nieustającym źródłem rozrywki (np. piszemy test, a ona chodzi między nami z aparatem fotograficznym i robi nam zdjęcia jak piszemy ten test...) Nudno nie będzie.
Hekate, jakbyś chciała, to mogłabym ci coś zamówić przez allegro, bo mam konto na allegro. A adres rzeczy do wysyłki można powiedzieć żeby był inny niż mój, tzn. od razu by szło do Torunia
Kira <--- gratuluję roboty
|
|
Powrót do góry |
|
|
Amadea Xilocent
wilk rumowy
Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 119
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 19:56, 27 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Obejrzałam wszystkie dostępne odcinki Blacklist i teraz nie mam co oglądać, bo jak próbuję obejrzeć inny serial, który polecił mi brat, i może w innej sytuacji spodobałby mi się, to teraz za cholere mnie nie interesuje, domagam się kolejnych odcinków Blacklist, teraz zaraz.
Gratuluję zdobycia pracy, ogólnie nie jest to obecnie łatwe zadanie, oby tylko Cię zainteresowała. Nie rozumiem tylko dlaczego szkolenie aż w Norwegii?Skoro pracować będziesz w Polsce.
A ja cały czas mam dostęp tylko do jednej biblioteki, niech żyje mieszkanie w małej miejscowości.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Nie 21:50, 27 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
O, dzięki Noeś, zapamiętam w razie co Ale najpierw poszperam w bibliotece, może mnie uratuje od bankructwa.
Nie no mój kulturalny łikend był kulturalny. Właśnie wróciłam ze spotkania z Bralczykiem i Ogórkiem, masa ludzi, zabawnie. I w ogóle. W przyszły łikend muszę się sproletariacić w Krajinie Piva tak dla odmiany.
Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Nie 21:51, 27 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
turmalin
wilczek kremowy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:01, 27 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Szkolenie w Norwegii jest pewnie fajne przez sam wzgląd na Norwegię. Baw się dobrze!
Moja pracownia to na razie tylko taki badziew semestralny. Na poważnie też o niej myślę, czasami nawet nie dodając przy tym "przecież to głupie", ale w działaniu nadal jestem ospałym kłębuszkiem i jeszcze dużo czasu minie zanim zdecyduję się chwycić własnego biznesu. A na razie, cóż, jest tyle do napisania, do obejrzenia, do spania... Nie, zarządzanie czymkolwiek ponad zdjęcia i kubek z gorącą czekoladą to nie jest zadanie na jesień.
Kupiłam sobie Mrożka w obrazkach. Ech, Noir sur Blanc zawsze wie, jak mnie podejść.
_
A co do bibliotek to kojarzę też dyspensy w czasie remontów/po remoncie. W mojej małej inowrocławskiej filii zorientowali się, że po remoncie półek jest więcej niż książek i nie mogąc się zdecydować czy rozpoczynać poszukiwania i szukać winnych, najpierw ogłosili, że można oddawać wszystko bez kar.
Ostatnio zmieniony przez turmalin dnia Nie 23:08, 27 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Natalia Lupin
lunatyczka gondorska
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Minas Tirith
|
Wysłany: Pon 14:48, 28 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Mam doła. Chcę umrzeć. Nie ma konkretnego powodu, poza tym, że (jak to turmalin słodko określiła" "w działaniu jestem ospałym kłębuszkiem" i wolę siedzieć w fotelu i zalewać się łzami niż coś zrobić. Na dodatek dowiedziałam się, że nikt tak naprawdę nie wie, jak wygląda działanie ubezpieczenia studenckiego po obronie, więc może się okazać, że będę płacić za pieprzony pobyt w szpitalu, ale szpital też nie wie, więc...
Ceres, a która biblioteka? Ja się ostatnio załapałam na taką przeprowadzkową dyspensę u Łopacińskiego. A nuż widelec?
(Ale to była trauma, bo nie dość, że poszłam oddawać przedawnioną książkę, to jeszcze wpakowałam się na miejscowego maga z całą świtą i telewizją, wchodziłam do budynku 3x i za każdym razem uciekałam, aż wreszcie dotarłam do biblioteki).
Noelle, czy to prawda, że po chińsku słowo "Polska" składa się ze znaczków "woda" i "magnolia"? Czy tam jakiś inny kwiat. To taki piękny pomysł :3 (Piękniejszy niż ten popieprzony kraj, dziś naprawdę mam go dość, jestem zgryźliwym tetrykiem).
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ceres
kostucha absyntowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 4465
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z dzikich i nieokiełznanych rubieży Unii Europejskiej
|
Wysłany: Pon 20:00, 28 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
UMCSu Dofinansowuje konkurencje, nie mow rektorowi .
|
|
Powrót do góry |
|
|
Natalia Lupin
lunatyczka gondorska
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Minas Tirith
|
Wysłany: Pon 21:22, 28 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Hahahaha, tak w zasadzie to Ci sie nie dziwię Oni mają dużo lepszy zbiór, znajomi z kartą na UMCS to skarb
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ceres
kostucha absyntowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 4465
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z dzikich i nieokiełznanych rubieży Unii Europejskiej
|
Wysłany: Wto 0:54, 29 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
No ja chwilowo odpadam .
|
|
Powrót do góry |
|
|
Natalia Lupin
lunatyczka gondorska
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 3952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Minas Tirith
|
Wysłany: Śro 18:58, 30 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Co za dzień. Piekło i szatani, czyli wizyta w urzędzie pracy, czyli szczerość nie popłaca (tragedia w dwóch aktach pod tytułem "te umowy o pracę były nieważne").
No i niektóre posty na fejsbuku powinny być oznaczone na czerwono jako zagrożenie natychmiastowym wk*rwem. No pewnie, dzieci NIE POWINNY mieć w szkołach edukacji seksualnej, niech myślą, że niemowlaki przynosi bocian i dziwią się, że 10-latki w ciąży, niech potem w dorosłym życiu mają wiedzę z podwórka i playboya, bo to bardziej życiowe no i co z tego, że uprzedmiatawia i wulgaryzuje, no i niech absolutnie w życiu dorosłym nie wiedzą, co im sprawia przyjemność w łóżku, bo to przecież TAKI grzech, no i co z tego, że się małżeństwa porozpadają przez złe pożycie seksualne, przeż to jest NIEMOŻLIWE, bo się kochają duchowo.
Zablokowałam gnidę, a i tak się wpieprzyłam na te powalone wpisy.
No fak.
Chyba pomyliłam dział.
Taaak. A jak Wam minął dzień?
|
|
Powrót do góry |
|
|
turmalin
wilczek kremowy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 0:28, 31 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Przebiegłam cztery kilometry (po raz pierwszy w życiu przebiegłam coś w ogóle poza zajęciami w podstawówce).
I od wczorajszego rana prawie bez przerwy siedzę przy AutoCADzie i chyba powoli staję się nerdem.
I przy uczelni otworzyli mi Green Coffee, a tam mają naprawdę dobrą bezę z pomarańczami. Bezy z pomarańczami sprawiają, że bardziej chce się chodzić na zajęcia. Dobre bezy.
A, i jeszcze mam zadanie, żeby zaprojektować dom podhalański. Od przeglądania motywów doszłam do muzyki, znacie jakieś fajne góralskie zespoły, takie, które by nagrywały płyty? Wersje z koncertów to czasem zło.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ceres
kostucha absyntowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 4465
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z dzikich i nieokiełznanych rubieży Unii Europejskiej
|
Wysłany: Czw 12:12, 31 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Moje panie, wygląda na to, że sesja na aplikacji za mną, przy czym jestem wdzięczna Niebiosom (naprawdę) w szczególności za ten ostatni egzamin, który, wygląda na to, pokonał największe mózgi na moim roku. To trochę przerażające, gdy twoi idole upadają. :/
To teraz doktorat .
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw 17:48, 31 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Co to znaczy góralskie zespoły według ciebie. Góralskie zespoły przeróby (i to jeszcze w jaką stronę przeróby, bo jak w disco to se nie pogadamy), góralskie zespoły w wersji bardziej oryginalnej, czy jakie, bo wchodzisz w moje klimaty folkowe, ju noł. Góralskie zespoły że z polskiej strony, czy ze słowackiej, czyste podhale czy spisz, ekhe ekhe.
Tu masz podhale mało przerabiane wersja która mnie nie boli:
http://www.youtube.com/watch?v=lfuE2xCtJgE&feature=c4-overview-vl&list=PLp7L7B7DJ1cNKuYgQUw-wWnBcq9hh9SsL
cała płyta jest bodajże.
(o, widzę, że na tym samym profilu na youtubie jest też cała płyta czegoś z beskidu żywieckiego, nawet trzyma się kupy - ale nie wiem, czy beskidu też potrzebujesz)
Edit. Chociaż jak się tak zastanowię, to w sumie sama nie wiem, jakie są tak zwane zespoły góralskie, góralska muzyka to dla mnie jest wtedy jak znajomi mojej mamy siadają w pokoju i zaczynają grać sami dla siebie. No. To jest muzyka góralska. Natomiast jak już mam słuchać płyt tak zwanych góralskich, to raz, że słowackich podchodzących pod węgry (obowiązkowe cymbały - coś jak to: http://www.youtube.com/watch?v=eg8SO7hCMYo lubię ten zespół akurat, ale płyty chyba online nikt nie wrzucił) a dwa, zwożonych z festiwali, dostawanych i niedostępnych w internecie. Więc chyba nie pomogę. Outsiderskie życie folkowców jest outsiderskie
Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Czw 18:17, 31 Paź 2013, w całości zmieniany 11 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ceres
kostucha absyntowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 4465
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z dzikich i nieokiełznanych rubieży Unii Europejskiej
|
Wysłany: Czw 19:49, 31 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
To ci dopiero hipsterka
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hekate
szefowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 5680
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw 21:43, 31 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
W toruniu nie ma hipsterów, tru story. Są tylko dziwnie ubrani ludzie, którzy proszą o drobne na wódkę przed barem mlecznym. Jeden nie ma nogi.
Ostatnio zmieniony przez Hekate dnia Czw 21:44, 31 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|