|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aurora
szefowa młodsza
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 7:51, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Piekiełko napisał: | Nieee...Tym razem moj jest blondynkiem, proste wlosy do ramion i niesamowicie blekitne oczy (jak Eliah Wood normalnie ). Ale moj poprzedni obiekt byl wasnie taki jak opisalas, tyle ze tez bez okolarow |
Nieee, mój obiekt okularów nie ma... Tylko włosy pofalowane, achhh...
A mój sąsiad jest długowłosym blondynem, o niebieskich oczkach, ale również metalem... Ale na Grzesia dziewuchy sie nie rzucają, wręcz odwrotnie co do Rafiego...
Noelle, mi tez się Remmy raz śnił. Siedział przed moim komputerem, i trochę z nim rozmawiałam
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Hec
moderator avadzisty
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 1449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: na północ od chatki 3ech świnek
|
Wysłany: Pią 12:19, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Ależ miałam sen- śniło mi się, że dostałam w prezencie skrzydła, trzeba je było przyłożyć do pleców3 i od razu wrastały, ale nic nie bolało. Jakbym miał trochę wiećej części ciała
Przesz całą noc latałam...pięknie było.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Aurora
szefowa młodsza
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 12:33, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Mi sie nigdy nie śniło latanie
Dzisiaj za to miałam sen, że poszłam do fryzjerki, i ona obcinała mi włosy przez dziesięć sekund, a potem je suszyła, i suszyła, i suszyła, i suszyła... Tak ze dwie godziny
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hec
moderator avadzisty
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 1449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: na północ od chatki 3ech świnek
|
Wysłany: Pią 12:47, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Hehee,<wyciera łezkę> Ale mnie rozbawiłaś, Ori, no ja nie mogę, czemu ja nie ma takich fenomenalnych snów?
Avadzisty
|
|
Powrót do góry |
|
|
Noelle
robalique
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 2024
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:55, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
A ja raz miałam TAKI sen. O, 2 razy mi się przyśnił, więc trochę pamiętam.
Główną bohaterką jest James Potter, na wskutek złych czaró zamieniony w nadobne dziewczę. Najpierw jest tym przerażony, potem się przyzwyczaja. Jest odseprarowany od magii, kumpli i wszystkiego. Najął się jako pomoc domowa, sprządał w domu hererycznej grubej baby i jej wątłej, nieśmiałej córki. Kiedy trzapał dywan, zaczęłą latać brudna bielizna i wszystkie pranie. Zjawił się KTOŚ. Zły KTOŚ. Czyżby nasz drogi Voldi? W każdym razie on i... Jimmie? Tak, chyba Jimmie Potter tłukli się bez litości. Gryzienie i drapanie Voldiego, ach... Grzeczna Jimmie, grzeczna. A Voldi zwiał. A babsko rzuciło się na Jimmie z miotłą.
- MOJE PRANIE! ZAKŁUCASZ PORZĄDEK PUBLICZNY! TY MAŁA LADACZNICO! JA CI DAM... - wrzeszczała. A Jimmy uciekała. Wiodła nędznę życie na ulicy, jako mała księżniczka złodzieji. Pewnego razu wsypał ją kumpel i chwyciwszy moją drogą bohaterkę w którą się w czasie snu utożsamiałam(być Jamesem Potterem, ach...) siłą zawlekł do więzieno-poprawczaka, zapodzianego gdzieś w kosmosie, w czasoprzestrzeni. Słodki zakład karny. Znalazła ona przyjaciół, miłe grono małych recydywistów. Buntowników. Wysokiego bruneta o wesołym usposobieniu i donośnym głosie, kasztanowowłosą dziewoję o ślizgońskim charakterze i melomankę o włosach ciemnoblond. Zaplanowali ucieczkę. Dostać się do Sali Tereportacji, wleść w kamizelkę, podłączyć się do dwunastu urządzeń... i uciec. Wszyscy się podłaczyli. Tylko Jimmy nie zdążyła. Biegła za nią przełożona. Spóźnienie, proces się zaczął.
- Jimmy, choć do nas! - krzyknął brunet.
Jimmy miała decyzję. Wracać czy iść. Wróciła. Obejrzała się za przyjaciółmi. Nie żyli.
- Nieeee! To nie może być prawda! Wy żyjecie, prawda? To tylko żart! Proszę, odezwijcie się - kwiliła.
- Takie działanie ma ta maszyna. Zabija. Teleportowała ich dusze. Do nieba. - mruknął ktoś. Jimmie rozryczała się. Podeszła na końcu do melomanki i objęła ją. Miała lekki uśmiech na twarzy i wielkie słuchawki na uszach.
- Zaraz.. Ona żyje, żyje! - zaśmiała się przez łzy. Melomanka przeżyła jako jedyna, bo miała słychawki na uszach.
Jimmy uciekła jakoś. Znalazła resztę Huncwotów. Byli totalnie zaskoczeni.
Jimmy zgwałcono. Była w ciąży. Bidna. Szli sobie wszyscy całą czwórką. Nagle coś spadło na nich - wrażliwy młodzieniec.
- Ach, siostrzyczko, wreszcie cię znalazłem! - wołał.
Syriusz był zły, bo kochał Jimmy. I chciał sprać chłapaka, are Remyy szepnął:
- Spokojnie, ona sobie poradzi.
Rzeczywiście, zaraz zwaliła z siebie młodziana.
- Pomyłka. Stary, nie jesteśmy spokrewnieni, serio.
LOL.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Lotka
Gość
|
Wysłany: Sob 13:57, 05 Lis 2005 Temat postu: Sny |
|
|
Zaczęło sie od tego, że sie zakochałam w Remusie.
Pewnej nocy śniło mi się, że byłam wilołakiem. Na jakimś statku płynęłam i tej nocy miała być pełnia. Wieczorkiem poszłam do swojej kajuty, żeby się przemienić w spokoju i siedziałam na łóżku oczekując. Był tam też drugi wilkołak (że też się nie pozabijaliśmy) i też czekał. A potem... poczułam się dziwnie... tak mnie coś skręcało w żołądku, w końcu pociemnało mi w oczach i padłam na łóżko. Potem się obudziłam - tak naprawdę - i, kurczę, nadal mnie coś skręcało w żołądku!
I zorientowałam się, że byłam strasznie głodna...
Generalnie witam wszystkich z tego forum, które czytam namiętnie, ale się nie udzielam bom z natury nieśmiała i zazwyczaj nie mam do powiedzenia nic ciekawego. Ale o snach dyskutować uwielbiam Są szalenie ciekawe. Na przykład czy miałyście kiedyś sen, w którym wiedziałyście, że śnicie?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mała Wściekła Istotka
wilczek kremowy
Dołączył: 23 Paź 2005
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Skądś, gdzie nigdy nie świeci słońce
|
Wysłany: Sob 14:22, 05 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Ach...Ja miewam mnóstwo snów, w którym nie tylko wiem, żem śnie, ale i przekonuje do tego inne osoby. Znajomi w moim śnie zazwyczaj mi nie wieżą...
Miewacie sny, w których ktoś was zabija, a wy to czujecie? To znaczy, nie to że ktoś unosi nóż, a wy się w tej chwili budzicie,ale raczej czujecie, że nóż przeszywa ciało na wskroś?
Mi się RAZ coś takiego zdarzyło. Zostałam zabita sztyletem,a w tej chwili modliłam się o to, aby nie zodtać zraniona w brzuch, ale w serce, by nie męczyć się i szybko umrzeć. No bo jak się trafi w brzuch, to te wszystkie kwasy żołądkowe zaczynają zrzerać Cię od środka, co nie musi być wcale przyjemne. A udar w samo serce powodóje śmierć szybką.Ja zostałam zraniona w bok. Dziwne to uczucie...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Lotka
Gość
|
Wysłany: Sob 21:54, 05 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Nigdy nie chciał mnie nikt zabić, ale kiedyś zastanawiałam sie we śnie nad śmiercią. Śniło mi się, że spadam. Częsty temat. Na początku, jak wpadałam do tej dziury, udało mi się chwycić brzegów i tak zawisłam. Przez chwilę chciałam zawołać pomocy, ale stwierdziłam, że bolą mnie ręce i chyba wygodniej byłoby się puścić. I spadłam - tak sobie myślałam, że nareszcie uwolnię się od kłopotów i będę miała spokój... Ale myślałam też, czy bardzo będzie bolało jak uderzę w dno? Ale właściwie to się nie bałam.
Myślę, że każdy sen składa się z obrazu i nastroju. Bywa, że obraz jest straszny, dzieje się coś okropnego i przerażającego, ale nastrój wcale nie jest niepokojący. Albo na odwrót.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Aurora
szefowa młodsza
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 6548
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 9:18, 07 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Czy mi się śniło, że ktoś mnie zabija??? Niee...
Mam wrażenie za to, że w snach, których nie pamiętam, ale mryga mi wspomnienie...
Ja w tych snach śpiewam, czego w życiu nie robię. W snach za to pamiętam i muzykę, i słowa. Poza tym, często mi sie śni Władca Pierścieni...
I... No i nie pamiętam. I szkoła, o....
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hec
moderator avadzisty
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 1449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: na północ od chatki 3ech świnek
|
Wysłany: Pon 12:41, 07 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Śnił mi się dzisiaj kolega. Usiłował mnie namówić do wzięcia blety, czego ja nie chciałam zrobić. Więc powiedział, żebym zjadła chociaż pół. I wtedy zjawiła się moja przyjaciółka., Przyniosła pomarańczowe landrynki- dała mi jedn ą i powiedziała, że po tym , to dopiero będzie zabawa- hehe, idę na landrynki, paps
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tulipan
wilczek kremowy
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sprzed monitora
|
Wysłany: Wto 17:46, 08 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Mi raz się śniło, że stałam na zjeżdżalni pod moim blokiem i przytulałam się do Sriusza (nie patrzcie tak na mnie). Nie wiem, skąd u mnie tak dziwne sny, ale zważając na moją dość złożona psychikę to nic dziwnego...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Trilby
świtezianka
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: miasto z piaskowca
|
Wysłany: Wto 17:59, 08 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
...A mi się ostatnio śnią rzeczy w okolicznościach mojego opowiadania tzn nie żę mi się śni, a potem piszę, tylko na odwrót Albo coś wymyślam....
A jeszcze jakiś czas temu śniła mi się okładka którą miałam robić, jakaś dziwna z syrenką. Ale potem zarzuciłam jej malowanie, bo już i tak było po czasie i wyszła kijowa ;p No ale syrenka fantastyczne, hm?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hec
moderator avadzisty
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 1449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: na północ od chatki 3ech świnek
|
Wysłany: Wto 20:51, 08 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Eh, Tulipan, zazdroszczę..też bym się do niego poprzytulała...nawet pod zjeżdżalnią
Pod twoim blokiem też
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ceres
kostucha absyntowa
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 4465
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z dzikich i nieokiełznanych rubieży Unii Europejskiej
|
Wysłany: Wto 21:21, 08 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o zabijanie... raz mnie zastrzelili i raz się utopiłam. I parę razy spadałam - jak byłam młodsza to był mój najczęstszy koszmar. Wchodziłam przez drzwi w domu mojej babci, a za nimi była komstrukcja z cienkich desek, pod którą znajdowała się przepaść. Zawsze miałam lęk wysokości...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Trilby
świtezianka
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: miasto z piaskowca
|
Wysłany: Wto 22:22, 08 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Ceres napisał: | I parę razy spadałam - jak byłam młodsza to był mój najczęstszy koszmar. |
A spadanie to najczęstszy powód mojego budzenia I nie spadam naprawdę z mojego pięterkowego łóżka.
.Jeszcze z tydzień temu mi się śnił Severus jako *dojrzały męski mężczyzna* a ja jako podlotek w wieku Tonksopodobnym i on miał ohydne tłuste włosy i był seksi. Sny są dziwne Za Severusem jakoś szczególnie nie przepadam.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|